1. / Myśli Jakubowe /
  2. Blog /
  3. 2.07.2026: Citizen Vigilante

2.07.2026: Citizen Vigilante

Coś mi śmierdzi w tym filmie.

Od czasu do czasu zaglądam do zeitgeista, żeby odmłodzić się obcowaniem z aktualną kulturą. Film ten miał świetną promocję, niemcy go zakazali, a lewicowi publicyści okrzyknęli go strasznym i niepokrywającym się z zachodnimi wartościami. Jakby oni je reprezentowali…

Nie spodziewałem się arcydzieła, mowa tu przecież o niskobudżetowym filmie Uwe Bolla. Aktorzy są. Fabuła też jest. Technicznie rzecz biorąc jest to film, ale raczej należy to traktować jako… no własnie, co?

I tak z przyjacielem rozprawialiśmy, czym tak naprawdę jest ten film. Czy mówimy tu o oddolnej inicjatywie niezadowolonych europejczyków, którzy wreszcie powiedzieli dosyć systemowym gwałtom i wojnie z ich cywilizacją, czy może film ten jest wtyką, wentylem bezpieczeństwa, który pozwoli przenieść frustrację ze świata prawdziwego na srebrny ekran, a przy okazji da okazję do zdekonspirowania się co bardziej niezadowolonym, ale i przy okazji zdeterminowanym i zdolnym do organizacji jednostkom?

Ciężko jednoznacznie powiedzieć, pewnie czas pokaże. Ale po pośpiesznym obejrzeniu tego szczytowego osiągnięcia niemieckiej kultury, które musiałem regularnie przewijać, bo dialogów słuchać się nie dało, a część scen była kompletnie z czapy, do głowy przychodzi mi jeszcze jedna myśl.

Ciężko oprzeć to na twardym fundamencie, jednak wydaje mi się, że film ten nie jest tym, czym wydaje. Z jednej storny stylizowany na Breivika bohater jest przedstawiany jako człowiek z ludu, z drugiej strony jest obcym amerykaninem, przebywa w Europie nielegalnie, żyje z wynajmowania tysięcy mieszkań w miastach starego kontynentu. Nie ma skrupułów w udostępnianiu lokalu uchodźcom-nachodźcom jeśli będą płacić. Nie jest moralnym mścicielem, bo w jego budynkach funkcjonują burdele. Wszystkie teksty o tym, że “nauczę was jak się bronić” są absurdalne, bo przeciętny człowiek nie dysponuje jego środkami i możliwościami. Co jeszcze zwróciło moją uwagę, to to, że w pewnej chwili doprowadza do wypadku samochodowego i śmierci przypadkowych osób, żeby udowodnić prawdziwość swoich przekonań przed wpół przytomnym sędzią, którego naćpał i zaraz zamierza zabić.

Dupa, a nie mściciel niesprawiedliwości społecznej. Taka bardziej psychopatyczna i upośledzona wersja tych wszystkich kretynów, którzy klękali w imię pamięci bandyty, który się zaćpał i udusił podczas interwencji policji.

Coś jak Słowik i Masa, którzy niedawno brandzlowali się na Robinów Hoodów. Robin Hood nie obcinał ludziom palców w celu wymuszenia haraczu od rodzin ofiar.

Dlatego uważam, że jest to element wojny gangów u szczytu władzy. Tęczowo-czerwona mafia właśnie przegrywa, pewnie niedługo będzie musiała uciekać do Argentyny, ale nie wypychają jej te słynne zwykłe ludzie klasy średniej, tylko jakiś tam nowy dobry pan, który może świeższymi, może normalniejszymi, lecz ciągle butami stał nam będzie na szyjach.

No i przede wszystkim, ten tak znienawidzony film obnażający bandycki charakter biednych uchodźców nic nie wspomina o ludziach, którzy wszystkich tych zagubionych i zdezorientowanych diabłów tutaj sprowadza.

Twoja przeglądarka nie obsługuje elementu video.

JS

× ❮ ❯

  1. / Myśli Jakubowe /
  2. Blog /
  3. 2.07.2026: Citizen Vigilante

Jakub Strauchmann 2026 · theme shibui