1. / Myśli Jakubowe /
  2. Blog /
  3. 15.01.2026: Nie pływam, bo Heweliusz!

15.01.2026: Nie pływam, bo Heweliusz!

Święta spędziłem w międzynarodowym środowisku mojej rodziny. Ten niecodzienny układ jest niejako problematyczny, gdy chcemy wszyscy razem obejrzeć film. Trzeba wybierać coś, co oferowane jest w możliwie najszerszej gamie języków, z przymusową rozbieżnością pomiędzy słowem mówionym, a wyrazem pisanym. Szczęśliwie trafiliśmy na serial o Heweliuszu, nic bardziej nie odpowiadało wymogom językowym, ani lepiej nie trafiało w atmosferę świąteczną.

Było to na tyle zabawne, że własna matka, w prezencie bożonarodzeniowym podarowała mi książkę Adama Zadwornego o tym samym temacie. Książka, jak na dochodzenie dziennikarskie przeprowadzone trzydzieści lat po fakcie, gdy części ocalałych — których Bałtyk tamtego dnia nie wykończył — już dawno wykorkowała z bardziej prozaicznych przyczyn, okazała się całkiem wciągająca. Co prawda, lektura była przeplatana bardzo dziwnymi fragmentami, którymi autor albo wyrażał światopogląd swój, albo swojego oficera prowadzącego, ale pomimo momentów, po których z rozbawieniem spodziewałem się przeczytać, że najlepszym przyjacielem człowieka jest Lenin, czytało się to dobrze.

Od Pana Zadwornego dowiedziałem się, na przykład, że z Heweliuszem było jak ze Smoleńskiem. Obecność tuz na pokładzie rozbroiła nerwowo normalnie opanowanego kapitana, a ten kierowany stresem podjął złą decyzję. Nie ma co szukać drugiego dna, sprawa prosta jak konstrukcja ruskiej rakiety.

Jednak nie to zwróciło moją największą uwagę. Z wywiadów przeprowadzonych z ocalałymi i innymi osobami zaangażowanymi w (jeszcze wtedy pływającego) Heweliusza, wynikało, że praktycznie cała spółka, od najmniejszych marynarzy, po samą górę zarządu armatora była w ten czy inny sposób umoczona. Czy to w przemyt, czy w nieprofesjonalne podejście do swojej pracy, czy w przymykanie oka na procedury, czy w umniejszanie wagi problemów, czy w robienie fuszerki,czy w skąpienie pieniędzy na faktyczną naprawę, czy (już pomijając więcej) w wiarę, że jakoś to będzie.

Urzekł mnie fragment, że gdy przechył promu już osiągał wartość krytyczną, a kapitan próbował uruchomić jakieś tam stery pomocnicze, to dopiero wtedy pokładowi elektrycy zasiedli do czytania dokumentacji technicznej, czy te stery dadzą się w żądany sposób wykorzystać.

Codzienne drobne kłamstewka i przymykanie oczu na niedociągnięcia, albo chodzenie na trywialne kompromisy z naszymi słabościami, żeby już o złym nie wspominać, erodują zaufanie, do siebie samym, jak i to społeczne. Może na początku problem jest niezauważalny, ale jeśli powtórzyć to wystarczającą ilość razy, to okazuje się, że deklarowana wartość ładunku nijak nie pokrywa się z rzeczywistością, usterka naprawiona przestaje oznaczać naprawioną usterkę, elektryk pokładowy nie ma pojęcia na temat elektryki na pokładzie, otwarcie zaworu przestaje go otwierać. No i jakoś to jeszcze pływa, aż pojawia się szczery wiatr, który rozwiewa te wszystkie nasze małe kłamstewka, a my idziemy na dno.

A skoro o kłamstewkach i manipulacjach mowa, to zauwazyłem pewną ciekawą rzecz. W Polsce pojawia się idea odtworzenia żeglugi. Może jakieś stocznie zbudujemy? Może byśmy po rzekach popływali? Rybki podobno zdrowe, a w morzu to przecież tego pełno. No i gdy tak się polak zaczyna żeglugą interesować, pojawiają się jakieś dziwne ruchy z parkami narodowymi, z dekonstrukcją szlaków śródlądowych. Pojawiają się głosy, że u nas to nie ma warunków, że to brudne i lepiej to zostawić tym głupim niemcom, niech oni pracują na Wielką Polskę. No i wtedy też pojawia się serial pokazujący Największą Powojenną Katastrofę Morską w Historii Polskiej Żeglugi™. Bójcie się, polaki! Nie ma wam czego w morzu szukać!

Coś jak z serialem Czarnobyl, pojawiającym się w momencie odchodzenia Europy od atomu, utwardzenia w gazie, węglu i oze, co w połączeniu z wojną na Ukrainie okazało się genialnym kasowo i strategicznie ruchem.

Ale nie ma co się doszukiwać!

JS

× ❮ ❯

  1. / Myśli Jakubowe /
  2. Blog /
  3. 15.01.2026: Nie pływam, bo Heweliusz!

Jakub Strauchmann 2026 · theme shibui